Ładuję...

Dwanaście lat temu, pod pseudonimem Mr. Vintage zacząłem prowadzić bloga o modzie męskiej i była to przygoda, która przerodziła się w coś więcej niż tylko hobby.

Okazało się, że w bardzo krótkim czasie zyskałem grono wiernych czytelników, a ja sam zacząłem być postrzegany jako ekspert od tej tematyki. W czasopiśmie Press nazwano mnie nawet „Profesorem Miodkiem mody męskiej”.

Poza działalnością blogową zajmuję się także prowadzeniem szkoleń z zakresu męskiego wizerunku. Dotychczas wydałem też dwie książki, a pierwsza z nich, czyli „Rzeczowo o modzie męskiej”, stała się ogólnopolskim bestsellerem i doczekała się kilku dodruków.

HISTORIA WSPÓŁPRACY

Pomysł na kolekcję Lancerto & Mr. Vintage pojawił się mniej więcej w tym samym czasie z obydwu stron. Ja szukałem partnera biznesowego, bo chciałem wprowadzić na rynek mini kolekcję odzieżową w której flagowym produktem byłaby marynarka, jakiej na rodzimym rynku jeszcze nie było. Ultralekka, bez poduszek ramiennych, z topowych tkanin włoskich i w przystępnej cenie. Z kolei marka Lancerto poszukiwała ambasadora, który pomógłby dotrzeć z ich produktem do szerszego grona odbiorców. Ponieważ nasze wizje były bardzo zbieżne, to już po kilku miesiącach na rynku pojawiła się pierwsza kolekcja z logotypem Lancerto & Mr. Vintage.

Od tamtej pory powstało już dziewięć wspólnych kolekcji. Były wśród nich marynarki, koszule, poszetki, buty i spodnie. Ta aktualna kolekcja jest jubileuszową - dziesiątą.

I na tym nie zamierzamy poprzestać!